social media

Newsletter

Chcesz wiedzieć co ciekawego dzieje się na naszym festiwalu? Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Działamy z poszanowaniem zapisów Konstytucji RP oraz RODO

NEWSLETTER_SUCCESS

Ze śpiewem jej do twarzy. Recital Adriany Kučerovej

Tekst jednego z utworów wykonanych przez Adrianę Kučerovą podczas recitalu w ramach Festiwalu Opera Rara zabrzmiał przewrotnie: Nienawidzę muzyki, ale lubię śpiewać. Czy było to również szczere wyznanie słowackiej sopranistki?

Recital Adriany Kučerovej przybliżył krakowskiej publiczności melodie pieśni ludowych w adaptacjach Béli Bartóka i Antonína Dvořáka, a na początek usłyszeliśmy pogodne, drobne pieśni dwóch właściwie nieznanych polskiej publiczności słowackich kompozytorów: Mikuláša Schneidera-Trnavskiego (1881-1958) i Eugena Suchonia (1908-1993), którzy w swojej działalności i twórczości zajmowali się edycją słowackich pieśni ludowych oraz inspirowali się autentycznym folklorem swojego kraju. Program pierwszej cześci koncertu uzupełniły dwa cykle lirycznych pieśni Antonína Dvořáka V národním tónu op. 73 i Cigánské melodie op. 55.

Słowiański sentymenalizm

W programie recitalu brzmiały na przemian piosenki radosne i żartobliwe, jak powtórzona na bis Z jednej strony Moravy Suchonia, i te lirycznie sentymentalne, których przykładem była np. Dobrú noc, má milá – pieśń otwierająca cykl Dvořáka V národním tónu. Z repertuarem ludowym Adriana Kučerová jest zaznajomiona już od najmłodszych lat – dorastała w regionie, w którym folklor jest wciąż żywy i gdzie mogła bezpośrednio spotkać się z pieśniami w ich autentycznych opracowaniach i wykonaniach. Ta dogłębna znajomość słowackiej tradycji muzycznej przysłużyła się sopranistce, która z lekkością i właściwą sobie wrażliwością pierwszorzędnie zinterpretowała wykonane utwory.

Artystka znakomicie uchwyciła nastrój każdej z pieśni, wzruszając publiczność tkliwymi melodiami i rozweselając z kolei tymi przekornymi lub o charakterze tanecznym. Oczarowała słuchaczy nie tylko jasnym, dźwięcznym głosem, ale także energią na scenie i ... szerokim uśmiechem. Jej naturalność, cieniowanie snujących się nostalgicznie fraz melodii i dbałość o dynamiczne niuanse pomagały kreować nastrój i utwierdzać publiczność w przekonaniu o prawdziwości wyrażanych śpiewem emocji.

Ciekawostką okazał się także cykl pięciu pieśni słowackich zatytułowanych Dedinské scény Béli Bartóka związanych z motywem małżeństwa. Jeden z największych kompozytorów węgierskich związany był ze Słowacją życiem i pracą (studia odbył w Bratysławie, jego matka pochodziła z Martina, swoje życie poświęcił na badanie folkloru), co stało się inspiracją dla kompozycji.

 

Nienawidzę muzyki, ale lubię śpiewać”

Kučerová dała się poznać publiczności także jako doskonała aktorka. Jej dramaturgiczny talent podkreśliła nie tylko interpretacja każdej z pieśni pierwszej części recitalu, ale także cykl zabawnych, przewrotnych piosenek dziecięcych Leonarda Bernsteina (I Hate Music! A Cycle of Five Kid Songs), będących monologiem dziesięcioletniej dziewczynki zmęczonej ciągłymi próbami muzycznymi. Natomiast na finał recitalu sopranistka zaskoczyła słuchaczy współczesnym utworem-zagadką Evgeny’a Irshaia Menuet na ostravé z dźwiękowymi efektami, szeptaniem sylab i klaskaniem. Tymi wykonaniami sopranistka skutecznie przykuła uwagę słuchaczy również w drugiej części występu.

Artystka oczarowała krakowską publiczność śpiewem, ale także swoją osobowością artystyczną i sceniczną. Ciekawie ułożony program koncertu przybliżył nieznany repertuar naszych sąsiadów, a radość i pogoda ducha, którymi artystka nasyciła swój występ, udzielił się jej słuchaczom. Sopranistce akompaniował przy fortepianie Róbert Pechanec.

 

***

Adriana Kučerová, gwiazda opery w swojej ojczystej Słowacji, z powodzeniem występuje w salach La Scali, Opery Wiedeńskiej, Berlińskiej, Bawarskiej i Paryskiej. Znana jest również publiczności festiwali w Glyndebourne, Salzburgu czy w Rawennie. Występowała pod batutą takich sław, jak Nikolaus Harnoncourt, Riccardo Muti, Daniel Barenboim, Gustav Dudamel czy Vladimir Jurowski. Sukces sopranistki nie może dziwić: taka osobowość sceniczna i talent wokalny sprawiają, że spektakle z jej udziałem, podobnie jak i solowe recitale, muszą dostarczać ogromnej przyjemności – i niezaprzeczalnie znakomitych wrażeń artystycznych.

 

Dla KBF Agnieszka Lakner, muzykolog