social media

Newsletter

Chcesz wiedzieć co ciekawego dzieje się na naszym festiwalu? Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Działamy z poszanowaniem zapisów Konstytucji RP oraz RODO

NEWSLETTER_SUCCESS

Wyśpiewać miłość

Czy może być lepszy związek dla romantycznej poezji niż ten pomiędzy słowem, muzyką i pięknym śpiewem? Sopranistka Evelina Dobračeva, dotykając najdelikatniejszych strun i uczuć, upewniła słuchaczy, że liryka najpełniej przemawia poprzez śpiew.

Urodzona w Rosji, a od lat związana z Niemcami artystka występuje m.in. na scenach Filharmonii Berlińskiej, Wiener Konzerthaus czy Royal Festival Hall w Londynie. Krakowska publiczość usłyszała ją po raz pierwszy podczas Festiwalu Opera Rara w 2018 roku – w wymagającym, niełatwym Erwartung Arnolda Schoenberga. Tym razem śpiewaczka odsłoniła liryczną stronę swojej muzycznej osobowości.

Liryczne wyznania

Na program jej recitalu złożyły się pieśni trzech wielkich kompozytorów rosyjskich: Piotra Czajkowskiego, Nikołaja Rimskiego-Korsakowa i Siergieja Rachmaninowa. To dziewiętnaście romansów, kołysanek i serenad opowiadających o różnych odcienach i stanach miłości – zakochaniu, spełnieniu, wyczekiwaniu, tęsknocie, udręczeniu. Repertuar, w całości zaśpiewany z pamięci, stworzył bogatą antologię pieśni rosyjskiej XIX i XX wieku. Dobračeva, przy subtelnej gestykulacji i mimice twarzy, odmalowała swoim ciemnym, głębokim głosem wszystkie barwy miłości. Śpiewaczka bardzo uważnie intepretowała teksty wszystkich pieśni – nie tylko wyśpiewała liryczne wyznania muzycznym językiem uczuć, ale także zilustrowała nastrój i pejzaż odmalowany pomiędzy wersami. W pieśni Nie wietier, wieja s wysoty (Nie wiatr to, z góry wiejący)Rimskiego-Korsakowa z wyczuciem rozwinęła głos w wyważonym crescendo, przywodząc w ten sposób na myśl podmuchy wiatru; w Sirien’ Rachmaninowa odmalowała subtelnie ściszonym głosem klimat wschodzącego słońca i brzasku (skoro świt). Sopranistka zaimponowała siłą głosu i precyzyjną nad nim kontrolą. Śpiew Eveliny Dobračevej doskonale połączył poezję z muzyką

Nie tylko śpiew

Uwaga słuchaczy skupiła się jednak nie tylko na artystce. Akompaniament każdej pieśni odzwierciedla doskonałą pianistykę szkoły rosyjskiej, co pierwszorzędnie wyeksponował Semion Skigin – uznany pianista towarzyszący tego wieczoru Evelinie Dobračevej. Partia fortepianu w każdej z wykonanych pieśni to jednocześnie tworzące nastrój miniatury instrumentalne, nierzadko z wirtuozowskimi fragmentami. Skigin wzorcowo i z wyczuciem odmalował całą rożnorodność brzmień, emocji i kolorów zawartych w zapisie muzycznym. Stworzył udany duet z Dobračevą, zresztą każde z nich jest doskonale zaznajomione z rosyjskim repertuarem. Recital jednak nie zabrzmiałby tak nostalgicznie i elegancko, gdyby nie naturalne dla wykonawców zrozumienie rosyjskiego temperamentu i intonacji języka ojczystego. Utwory z salonów Petersburga i Moskwy dobrze zabrzmiały w Auli Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego, której wnętrza stworzyły dla tej chwili kameralną aurę.

***

Na bis sopranistka wykonała dwie arie: z opery Czajkowskiego Jolanta oraz O mio babbino caro – słynną arię, którą Giacomo Puccini skomponował do opery Gianni Schicchi. Sprawiła tym publiczności wielką przyjemność, zamykając znakomity wieczór wzruszeniem oraz dotykając najczulszych w duszy i sercu strun. Na tym przecież zależało i poetom, i muzykom, i wszystkim romantykom. A ten wieczór do takich właśnie – poetycko-lirycznych – należał.

fot. Alicja Wróblewska / Black Shadow Studio