social media

Newsletter

Chcesz wiedzieć co ciekawego dzieje się na naszym festiwalu? Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Działamy z poszanowaniem zapisów Konstytucji RP oraz RODO

NEWSLETTER_SUCCESS

Wszystkie drogi festiwalu

Opowieści snute na wiele różnych sposobów. Metaforyczne, uniwersalne, zaskakujące, czasami ryzykowne… Opera Rara szuka nowych dróg dla klasycznej sztuki operowej. Festiwal właśnie dotarł do końca. Czy je odnalazł?

Opera Rara prezentuje różnorodność opery – dzieła dawne odczytywane są na nowo, te największe rekonstruowane w zgodzie z duchem epoki, współczesne wystawiane w nieoczywistej formie. Festiwal eksperymentuje, wystawia semi-opery lub wersje koncertowe dzieł scenicznych. Udowadnia jednocześnie, że opera jest wciąż dynamicznym polem dla nowych doświadczeń i wyzwań, interpretacji oraz pomysłów. Szuka wzruszeń, pobudza do dyskusji, jednak zawsze zwraca się w kierunku tego, co w operze najistotniejsze – w stronę śpiewu.

Pomiędzy tradycją a nowoczesnością

Festiwal zainaugurowała premiera tragedii lirycznej Jeana-Philippe’a Rameau Hippolyte et Aricie w reżyserii Sjarona Minailo. Wielkie wyzwanie francuskiego baroku stało się zarazem polem do eksperymentu dla współczesnego twórcy. Izraelski reżyser stworzył spektakl z francuską elegancją, zachowując wyważone proporcje pomiędzy muzyką, słowem i ruchem. Udowodnił, że można zbudować most łączący przeszłość i wielowiekową tradycję ze współczesną interpretacją. Non nova, sed novae — to, co dawne, zostało odczytane na nowo. Podobnego eksperymentu dokonał Tomasz Cyz, który stworzył spójną wypowiedź artystyczną z połączenia dwóch muzycznych dzieł całkowicie od siebie odległych w historii, estetyce, gatunku czy formie. Na jego dwuczęściową, refleksyjną inscenizację Cassandra & Just złożyły się barokowa kantata solowa Benedetta Marcellego (1727) i post-minimalistyczna muzyka filmowa Davida Langa (2014). Dziełem eksperymentalnym i wciąż odczytywanym na nowo jest również A Madrigal Opera Philipa Glassa. W metaforycznej i plastycznej interpretacji Krzysztofa Garbaczewskiego nieszablonowa opera powróciła do Krakowa (spektakl powstał w 2017 roku na zamówienie Festiwalu Opera Rara), stawiając ponownie na otwartość i wieloznaczność przesłania kompozytora i reżysera.

Po twórczych poszukiwaniach na przecięciu eksperymentu, abstrakcji i metafory nadszedł czas na zabawę, maskaradę i humor.Mozartowska opera Così fan tutte,w przebojowej obsadzie i reżyserii Cezarego Tomaszewskiego, była karnawałowym świętem i kontrolowanym figlem. W role sióstr wcieliły się perfekcyjna Katarzyna Oleś-Blacha (Fiordiligi), urzekająca Monika Korybalska-Kozarek (Dorabella), Marzena Lubaszka wystąpiła jako ich sprytna i figlarna służąca Despina, Sebastian Szumski i Przemysław Borys stworzyli udany duet młodych oficerów – Guglielma i Ferranda – zaś jako Don Alfonso bawił publiczność Jacek Ozimkowski. Twórcy spektaklu dostarczyli widzom znakomitej rozrywki. Oczarowali także muzyką, stylowo wykonaną przez muzyków Cappelli Cracoviensis pod kierownictwem Jana Tomasza Adamusa. Bardzo celnym posunięciem okazało się zaproszenie na scenę Krakowskiego Chóru Mieszczańskiego składającego się z amatorów – miłośników śpiewu, którzy spisali się pierwszorzędnie.

W stronę śpiewu

Kameralne spotkania ze sztuką wokalną najwyższej próby zapewnili renomowani artyści, występujący na najważniejszych scenach muzycznych: Jakub Józef Orliński, Evelina Dobračeva, Sophie Karthäuser, Adriana Kučerová oraz Patricia Petibon. Każdy z pięciu recitali zaprezentował różnorodność odcieni głosu i temperamentów wykonawców, ukazał także bogactwo repertuaru na przestrzeni wieków i w przekroju kulturowym.

Młody i charyzmatyczny kontratenor Jakub Józef Orliński zafascynował słuchaczy radością i lekkością śpiewu. Odważnie zestawił dwa skrajne muzyczne światy – arie z siedemnastowiecznych oper i polskie pieśni XX i XXI wieku. Nie tylko odsłonił wiele barw muzyki baroku, ale też nadzwyczajnie sprawdził się w repertuarze współczesnym, zwracając szczególną uwagę słuchaczy swoim wykonaniem pieśni Szymanowskiego, Bairda i Łukaszewskiego. Rosyjska sopranistka Evelina Dobračeva pieśniami wielkiej trójki Czajkowski—Rimski-Korsakow—Rachmaninow upewniła słuchaczy, że liryka najpełniej przemawia poprzez śpiew. Sophie Karthäuser zaimponowała bogatą wyobraźnią muzyczną oraz artystyczną dojrzałością, konieczną do wykonania niełatwego pod względem muzycznym i interpretatorskim programu, na który złożyły się pieśni niemieckie i francuskie. Recital Adriany Kučerovej przybliżył krakowskiej publiczności melodie słowackich pieśni ludowych, a sama artystka oczarowała swoich słuchaczy dźwięcznym śpiewem i wyrazistą osobowością sceniczną. Na finał festiwalu i pasma mistrzowskich recitali wystąpiła niekonwencjonalna francuska sopranistka Patricia Petibon. Śpiewaczka wraz z zespołem La Cetra Barockorchester stworzyli świat niezwykły, w którym nie istnieją granice stylistyczne, brzmieniowe, historyczne czy nawet geograficzne. Pozornie odległe muzycznie arie z francuskich oper barokowych i melodie tradycyjne z różnych stron świata zgodnie składały się na tę barwną panoramę.

***

Opera Rara to nie przegląd inscenizacji, lecz zaangażowane i twórcze forum na temat aktualności opery. Tegoroczna edycja festiwalu udowodniła, że jest to sztuka wciąż inspirująca i modna. Możemy garściami czerpać z jej bogatej tradycji, eksperymentować, na nowo odkrywać i stale tworzyć, a jednocześnie wzruszać się i dobrze bawić. Różnorodny program tegorocznej edycji festiwalu na pewno dostarczył publiczności szerokiego spektrum wrażeń. A czy odnalazł nowe drogi? Podążając ścieżkami różnych interpretacji i pomysłów wytyczał swój szlak — pomiędzy eksperymentem a tradycją, między współczesnością a historią. Czy był to złoty środek?

 

Dla KBF Agnieszka Lakner